Ola
Pewnego wieczora wracałam z pracy. Było to w połowie lipca.
Od pewnego czasu podoba mi się nasz dyżurnym. Szłam przez park , gdy ktoś mnie napadł
Próbowałam się bronić , ale jakoś mi to nie wyszło. Zostałam pobita i sprawca zostawił mnie na pastwę losu.
Narrator
Pewien przechodzień zauważył Olę nie przytomną więc wezwał pogotowie i policję.
Po chwili na miejsce zdarzenia przyjechał patrol 06.
- Dobry wieczór. Sierżant sztabowy Monika Kownacka , a to starszy posterunkowy Krzysztof Zapała. Więc co się stało?
- Dobry wieczór. Mateusz Dębień. Znalazłem tą dziewczynę nie przytomną. - Powiedział przechodzień wskazując Olę.
Ola
Po kilku minutach zaczęłam oddzyskiwać przytomność. Nad sobą zauważyłam przechodnia. I kolegów z pracy?
- Co się stało? - Spytałam .
- Ola może ty nam na to odpowiesz .
- No nie zbyt bardzo. Bo jedynie co pamiętam z przed godziny to , że wychodziłam z komendy.
Dwie minuty późnie zabrało mnie pogotowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz